Seksualna recesja. Kochamy się coraz rzadziej, a trend spadkowy przyśpiesza

Tylko 5 procent z nas uprawia seks codziennie. Tyle samo nie uprawia go wcale.
jak często kochają się Polacy jak często kochają się Polacy
Polacy coraz rzadziej uprawiają seks. Trend spadkowy trwa już 20 lat. The Forge.

Jak często Polacy uprawiają seks? To pytanie, które od lat pojawia się w sondażach i raportach medycznych, a odpowiedzi stają się coraz bardziej niepokojące. Mimo że dziewięciu na dziesięciu z nas uznaje intymność za ważny element życia, rzeczywistość sypialni wygląda inaczej. Najświeższe dane z 2024 i 2025 roku pokazują wyraźny spadek aktywności seksualnej – Polacy kochają się rzadziej niż dekadę czy dwie temu. Powodów jest kilka.

Jak często kochają się Polacy?

Narodowy Raport o Seksualności 2024, przygotowany na zlecenie EasyToys wśród ponad tysiąca osób w wieku 18–65 lat, wskazuje, że 36 proc. ankietowanych uprawia seks częściej niż raz w tygodniu. Zaledwie 5 proc. robi to codziennie, a 15 proc. – częściej niż raz w miesiącu. Jednocześnie aż 28 proc. otwarcie przyznaje, że chciałoby kochać się częściej.

Jak często kochają się Polacy?

  • 5% Polaków uprawia seks codziennie
  • 36% deklaruje kontakty intymne częściej niż raz w tygodniu
  • 15% robi to częściej niż raz w miesiącu (ale nie częściej niż raz w tygodniu)
  • 5% – dokładnie raz w miesiącu
  • 6%co kilka miesięcy lub rzadziej
  • 5%prawie nigdy.

Źródło: Narodowy Raport o Seksualności 2024 (EasyToys, próba 1079 osób w wieku 18–65 lat)

Satysfakcja z życia seksualnego nie przekracza 46 proc., choć 52 proc. badanych podkreśla, że dobry seks ma dla nich duże znaczenie. Najaktywniejsza pozostaje grupa 35–49 lat – tu aż 43 proc. deklaruje kontakty intymne co najmniej dwa razy w tygodniu.

Te liczby nabierają głębszego wymiaru, gdy zestawimy je z Narodowym Testem Zdrowia Polaków 2025 przygotowanym dla Medonet. Aż jedna trzecia dorosłych Polaków nie uprawia seksu wcale. Wśród kobiet odsetek ten sięga 37 proc., wśród mężczyzn – 26 proc.

Najwyższe wskaźniki celibatu dotyczą skrajnych grup wiekowych: 53 proc. osób 18–24 lata i 57 proc. seniorów po 65. roku życia. Jeszcze w 2020 roku w grupie najmłodszej abstynencja dotyczyła 43 proc., a wśród najstarszych – 44 proc. Różnica jest wyraźna i rośnie z każdym kolejnym badaniem.

Jak często Polacy uprawiają seks? Częstotliwość stosunków z podziałem na wiek.

Grupa wiekowaCzęstotliwośćUdział procentowyŹródło
18–65 lat (ogółem)Codziennie5 %EasyToys 2024
18–65 lat (ogółem)Częściej niż raz w tygodniu36 %EasyToys 2024
18–65 lat (ogółem)Częściej niż raz w miesiącu (ale rzadziej niż raz w tygodniu)15 %EasyToys 2024
35–49 latCzęściej niż raz w tygodniu43 %EasyToys 2024
18–65 lat (ogółem)Nie uprawia seksu wcale33 %Narodowy Test Zdrowia Polaków 2025
18–24 lataNie uprawia seksu wcale54 %Narodowy Test Zdrowia Polaków 2025
65 lat i więcejNie uprawia seksu wcale57 %Narodowy Test Zdrowia Polaków 2025

Dane pochodzą z dwóch niezależnych badań. EasyToys 2024 koncentruje się na deklarowanej częstotliwości wśród osób w wieku 18–65 lat. Narodowy Test Zdrowia Polaków 2025 precyzyjnie mierzy odsetek osób całkowicie nieaktywnych seksualnie (próba ponad 135 tys. respondentów).

Profesor Zbigniew Izdebski, który bada seksualność Polaków od 1997 roku, nie ma wątpliwości. W ciągu dwóch dekad częstotliwość kontaktów intymnych spadła o 10 punktów procentowych. W raporcie z 2017 roku 76 proc. osób w wieku 18–49 lat deklarowało aktywność seksualną w ciągu ostatniego roku – o 10 proc. mniej niż na przełomie wieków – informuje cytowany przez Gazetę Lekarską.

Kolejne edycje Narodowego Testu Zdrowia Polaków tylko potwierdzają ten kierunek: odsetek całkowicie nieaktywnych rośnie we wszystkich kategoriach, co pokazuje pewną zmianę obyczajową naszego społeczeństwa.

Porównanie z danymi sprzed dekady pokazuje, że spadek nie dotyczy tylko liczby kontaktów. Wydłużają się też okresy całkowitego braku intymności. W 2023 roku codzienne współżycie deklarowało zaledwie 1 proc. badanych – dwa lata wcześniej było to 2 proc. Kilka razy w tygodniu kochało się wtedy 14 proc., a raz w tygodniu 12 proc. Dziś te proporcje są jeszcze niższe, a liczba osób, które w ogóle rezygnują z seksu, rośnie najszybciej wśród młodych i seniorów.

Jak wypadamy na tle innych krajów?

Polacy nie są w tej kwestii żadnym wyjątkiem – spadek częstotliwości kontaktów seksualnych dotyka dziś większości krajów rozwiniętych i nosi nawet swoją nazwę: „sex recession”. Trend jest globalny i widoczny od kilkunastu lat, ale jego nasilenie różni się w zależności od regionu świata, kultury i stylu życia.

Najwyższą aktywność seksualną od lat notują kraje śródziemnomorskie i południowoamerykańskie. Grecy od wielu edycji badań Durex plasują się na czele rankingu – deklarują seks co najmniej raz w tygodniu aż w 87 proc. przypadków, co przekłada się na średnio 138–170 razy w roku. Tuż za nimi są Brazylijczycy (ok. 140–150 razy rocznie) oraz Rosjanie, którzy historycznie byli bardzo blisko Polaków.

W Europie Zachodniej i Południowej wyraźnie lepiej radzą sobie też Włosi, Hiszpanie i Francuzi – w tych krajach odsetek osób kochających się co tydzień oscyluje wokół 70–76 proc., a średnia roczna częstotliwość utrzymuje się na poziomie 110–130 razy.

W porównaniu z nimi Polska wypada dziś raczej w środkowo-dolnej części Europy. Jeszcze w starszych badaniach Durex (sprzed dekady) plasowaliśmy się bardzo wysoko – obok Rosji i Włoch – z wynikiem około 143 razy w roku i 76 proc. osób deklarujących seks co tydzień.

Najnowsze dane z 2024–2025 (EasyToys i Narodowy Test Zdrowia Polaków) pokazują jednak wyraźny spadek. Wyciągając średnią z obu przytoczonych badań, możemy przyjąć, że Polacy kochają się średnio 85–90 razy w roku. Jesteśmy bliżej wyników Niemiec i Wielkiej Brytanii, gdzie aktywność jest niższa niż w krajach południowych, a odsetek całkowicie nieaktywnych seksualnie rośnie podobnie jak u nas.

Dla kontrastu – na drugim biegunie od lat znajduje się Japonia, gdzie średnia roczna częstotliwość wynosi zaledwie 40–50 razy, a odsetek młodych ludzi, którzy nie mieli seksu przez cały rok, jest najwyższy na świecie.

Kobiety częściej nie mają ochoty na seks

Różnice płciowe w aktywności seksualnej są widoczne, choć daleko im do dramatycznych przepaści. Kobiety w Polsce częściej niż mężczyźni deklarują całkowitą abstynencję seksualną. Według Narodowego Testu Zdrowia Polaków 2025 odsetek ten wynosi 37% wśród kobiet i 26% wśród mężczyzn. Jednocześnie kobiety znacznie częściej wskazują na zmęczenie i stres jako główną przeszkodę w uprawianiu seksu – 31% wobec 21% u mężczyzn (dane z Narodowego Raportu o Seksualności 2024, EasyToys).

Średnia częstotliwość kontaktów intymnych u Polek to zazwyczaj kilka razy w miesiącu. W nowych związkach (staż poniżej roku) sytuacja wygląda jednak zupełnie inaczej – aż 60% par kocha się kilka razy w tygodniu lub częściej. Z czasem jednak rutyna, codzienne obowiązki, dzieci i spadek nowości robią swoje. Częstotliwość spada, a różnica w poziomie pożądania między partnerami staje się coraz bardziej widoczna.

Mężczyźni z kolei znacznie częściej radzą sobie z brakiem seksu w związku poprzez masturbację wspomaganą pornografią lub grami erotycznymi. Nie oznacza to jednak, że winę można zrzucić wyłącznie na jedną płeć. Obie strony są po prostu mocno wyczerpane – tylko w zupełnie inny sposób.

Oto najlepsze witaminy i minerały na potencję u mężczyzn

Kobiety w Polsce nadal najczęściej łączą pełny etat zawodowy z „drugim etatem” domowym i opieką nad dziećmi (tzw. podwójne obciążenie). Mężczyźni zaś często odczuwają silną presję bycia jednocześnie „dostawcą” materialnym i seksualnym. Efekt końcowy jest identyczny: chroniczny brak energii na bliskość i intymność.

Eksperci (w tym prof. Zbigniew Izdebski i seksuolodzy cytowani w raportach) podkreślają jasno: nie chodzi tu o lenistwo, brak chęci czy „winę” którejś ze stron. To połączenie mechanizmów biologicznych i psychospołecznych.

Mężczyźni mają wyższy poziom testosteronu, co sprzyja bardziej spontanicznemu i częstszemu pożądaniu. U kobiet poziom hormonów (estrogen, testosteron, prolaktyna) jest znacznie bardziej zmienny – w ciągu cyklu miesięcznego, ciąży, karmienia, menopauzy oraz pod wpływem stresu i antykoncepcji hormonalnej.

Żona nie ma ochoty na seks? To nie Twoja wina!

Dodatkowym „hamulcem” jest brak satysfakcjonującego orgazmu. Według raportu podczas stosunku orgazm osiąga średnio 80% mężczyzn i tylko 50% kobiet – to tzw. luka orgazmu (orgasm gap). Brak regularnego orgazmu u kobiet jest jednym z najsilniejszych czynników obniżających ochotę na seks w dłuższej perspektywie. Stres, niedosypianie i podwójne obciążenie działają tu jak potrójny hamulec.

Dlaczego kochamy się coraz rzadziej? Główne przyczyny

Przewlekły stres i permanentne zmęczenie to bezdyskusyjnie winowajcy numer jeden. Polacy należą do najbardziej zapracowanych narodów Europywedług najnowszych danych Eurostatu z 2024 roku średni tygodniowy czas pracy wynosi u nas 38,9 godziny przy unijnej średniej 36 godzin. Jesteśmy w ścisłej czołówce razem z Grecją, Bułgarią i Rumunią. Do tego dochodzi chroniczny niedobór snu – Polacy są regularnie wskazywani jako jeden z najbardziej niedospanych narodów UE (raporty OECD i krajowe badania snu).

Praca zdalna, która kilka lat temu miała być remedium na brak czasu, w praktyce często zadziałała odwrotnie: zamknęła nas w domach z laptopem, niekończącymi się deadline’ami i kulturą „zawsze online”. Po całym dniu ekranów i powiadomień trudno znaleźć energię na prawdziwą obecność i intymność. Smartfony oraz social media dostarczają natychmiastowej dopaminy, a seks wymaga skupienia, dotyku, czasu i emocjonalnego zaangażowania – czegoś, czego w kulturze natychmiastowej gratyfikacji doświadczamy coraz rzadziej.

Do tego dochodzi epidemia singlozy. Dziś w Polsce żyje już około 8 milionów singli, a prognozy naukowców z Politechniki Warszawskiej wskazują, że do 2030 roku będą oni stanowić aż 36% dorosłych Polaków (czyli ok. 13,5 mln osób). Bez stałego partnera seks po prostu się nie zdarza. Aplikacje randkowe zamiast ułatwiać kontakty, dla wielu kończą się rozczarowaniem, ghostingiem i kolejną rundą scrollowania – co tylko pogłębia poczucie samotności.

Młodzi z pokolenia Z są w tej statystyce szczególnie widoczni. Według badań CBOS z czerwca 2025 roku33% osób w wieku 18–24 lata nie uprawiało seksu przez ostatnie dwanaście miesięcy. W Narodowym Teście Zdrowia Polaków 2025 odsetek ten dochodzi nawet do 53–54% (osoby całkowicie nieaktywne). To nie jest chwilowa nieśmiałość czy „faza”, a efekt życia w ciągłym biegu, ogromnej presji kariery, nierealistycznych oczekiwań wobec randek i ekranizacji codzienności.

Nie można pominąć roli pornografii. Łatwo dostępna, hiperstymulująca treść dla wielu osób (szczególnie mężczyzn, ale zjawisko dotyka też kobiet) staje się substytutem realnego seksu. Efekt jest dobrze udokumentowany: przyzwyczajenie do nierealistycznych scenariuszy, wyższe wymagania wobec partnera/partnerki i wyraźny spadek satysfakcji z tego, co dzieje się w łóżku z prawdziwą osobą. W efekcie realna intymność traci na atrakcyjności.

Wpływ braku seksu na zdrowie i relacje

Brak intymności nie jest wyłącznie kwestią przyjemności czy „dobrego samopoczucia”. To realny czynnik wpływający na układ hormonalny, odporność, zdrowie sercowo-naczyniowe, stan psychiczny i stabilność związku. Eksperci (seksuolodzy, endokrynolodzy i epidemiolodzy) od lat podkreślają, że regularna aktywność seksualna działa prozdrowotnie – a jej niedobór lub długotrwała abstynencja może uruchamiać negatywne mechanizmy.

Regularny seks (nawet 1–2 razy w tygodniu) pomaga regulować hormony: obniża poziom kortyzolu (hormonu stresu), zwiększa wydzielanie oksytocyny, endorfin i dopaminy. Efekt? Lepsza odporność na stres i głębszy sen. Badania pokazują, że osoby uprawiające seks 1–2 razy w tygodniu mają wyższy poziom immunoglobuliny A (IgA) – przeciwciała chroniącego przed infekcjami dróg oddechowych i wirusami. Brak regularnej aktywności osłabia ten mechanizm, co może oznaczać częstsze przeziębienia i gorszą odpowiedź immunologiczną.

U kobiet długotrwały brak seksu wiąże się z kilkoma konkretnymi ryzykami. Wyższe ryzyko stanów zapalnych (w tym pochwy i dróg moczowych) – szczególnie po menopauzie, gdy brak regularnego ukrwienia tkanek prowadzi do atrofii pochwy, suchości i bólu podczas stosunku.

Zwiększone ryzyko ogólnej śmiertelności – według analizy danych NHANES (2005–2010, opublikowanej w 2024 r. w Journal of Psychosexual Health) kobiety, które uprawiają seks rzadziej niż raz w tygodniu, mają aż o 70% wyższe ryzyko zgonu z dowolnej przyczyny w porównaniu z tymi, które kochają się co najmniej raz w tygodniu. Badacze łączą to m.in. z wyższym poziomem markerów zapalnych (CRP) i gorszym zdrowiem sercowo-naczyniowym.

U mężczyzn mechanizm jest nieco inny, ale równie groźny. Niski poziom testosteronu pogłębia zmęczenie, spadek nastroju i problemy z erekcją. Tworzy się klasyczne błędne koło: brak seksu → spadek testosteronu i libido → większa trudność z erekcją → lęk i unikanie intymności → dalszy spadek testosteronu.

Przeczytaj koniecznie: Suplementacja magnezem może podnieść poziom testosteronu

Regularna aktywność seksualna u mężczyzn (w tym ejakulacje) działa ochronnie na funkcję erekcyjną. Brak aktywności zwiększa ryzyko zaburzeń erekcji i może pośrednio wpływać na zdrowie prostaty (częste ejakulacje mogą obniżać ryzyko raka prostaty). Częsta ejakulacja (także poprzez masturbację) poprawia jakość nasienia i może zwiększać płodność.

Dodatkowo u obu płci brak seksu koreluje z gorszym zdrowiem serca (wyższe ryzyko chorób sercowo-naczyniowych) i niższą samooceną zdrowia ogólnego.

Jak często uprawiać seks? Co mówi nauka?

Nie ma jednej magicznej liczby, która obowiązywałaby wszystkich, a żadne badania nie określają sztywnej normy zbliżeń dla każdego człowieka. Częstotliwość kontaktów intymnych zależy bowiem od wieku, stanu zdrowia, długości związku, poziomu stresu, hormonów i po prostu indywidualnych potrzeb obu partnerów. To, co dla jednej pary jest „w sam raz”, dla drugiej może być za mało lub za dużo. Ważna jest jednak regularność, co konsekwentnie pokazują badania – jej brak niesie realne konsekwencje dla zdrowia i relacji.

Kluczowe badanie w tej kwestii pochodzi z 2015 roku (opublikowane w Social Psychological and Personality Science, a później szeroko cytowane w kontekście Archives of Sexual Behavior). Amy Muise i zespół przeanalizowali dane z ponad 30 tysięcy osób w związkach z czterech dekad.

Wniosek był klarowny: u osób w stałych relacjach wyższa częstotliwość seksu koreluje z większym poczuciem szczęścia i satysfakcją z życia. Za próg wskazano jeden stosunek płciowy średnio raz w tygodniu. Powyżej tej granicy dodatkowe zbliżenia nie przynoszą już istotnego wzrostu dobrostanu, za to rzadsze, realnie go obniżają.

Podobne wnioski pojawiają się w nowszych badaniach z 2024–2025 roku (m.in. analizy z New Zealand i dużych kohort europejskich). W długoterminowych związkach (powyżej roku) średnia spada naturalnie – z 2–3 razy w tygodniu na początku do 1–2 razy w miesiącu po 10–15 latach. W Polsce, według Narodowego Raportu o Seksualności 2024 i Narodowego Testu Zdrowia Polaków 2025, realna średnia jest jeszcze niższa, co częściowo tłumaczy rosnącą liczbę osób niezadowolonych z życia intymnego.

Przeczytaj także:

Opracowanie The Forge. Dane i źródła podane w treści w formie aktywnych linków.